Bezradność jest nieprzyjemnym uczuciem doświadczanym zazwyczaj w ciężkich sytuacjach.
Bezradność dopada nas na szczęście tylko od czasu do czasu – gdybyśmy musieli odczuwać ją codziennie, nasze życie stałoby się o wiele bardziej trudniejsze i skomplikowane, a bez wątpienia prezentowałoby się w szarych, niekoniecznie ciekawych barwach. Bezradność odczuwamy przeważnie w konkretnych, zazwyczaj niełatwych sytuacjach życiowych – na przykład gdy ktoś z naszej rodziny lub ktoś z przyjaciół ciężko zachorował, a my nie jesteśmy w stanie pomóc mu w żaden sposób. Bezradność odczuwamy, gdy mieliśmy dobre chęci i staraliśmy się pomóc, a nic z tego nie wyszło. Jesteśmy bezradni, gdy przytrafiają się nam różne sytuacje nie do końca zależne od nas, a których jednak nie możemy tak po prostu przeskoczyć, bo czy nam się to podoba czy nie, wpływają na nasze życie. Bezradność przejawia się także w inny sposób. Doświadczamy jej, słuchając o tym, co się dzieje na świecie, słuchając o ludzkich nieszczęściach, o kataklizmach, jakie nawiedziły jakiś rejon na kuli ziemskiej czy czytając o głodzie.
Cierpienie to uczucie wywoływane przez przykre doświadczenia życiowe.
Cierpienie jest bolesnym i przykrym uczuciem, które towarzyszy człowiekowi praktycznie przez cały czas, co nie oznacza oczywiście, że non stop chodzimy przygnębieni i dobici – nie o to chodzi. Cierpimy z różnych powodów, uczucie te wywołują albo dolegliwości fizyczne, albo czysto emocjonalne. Cierpimy, gdy chorujemy i coś nas boli. Cierpimy również, gdy patrzymy, jak choruje ktoś z naszych bliskich, rodziny czy przyjaciół. Niejednokrotnie cierpimy z powodu niespełnionej miłości. Cierpimy, gdy nie układa się nam w naszych codziennych sprawach. Cierpimy, gdy jesteśmy samotni, gdy nie mamy przyjaciół, gdy potrzebujemy pomocy, a nie posiadamy możliwości uzyskania jej skądkolwiek. Cierpimy po stracie kogoś dla nas ważnego. Cierpimy, kiedy nie możemy komuś pomóc – nawet, jeśli bardzo tego chcemy. Cierpimy zazwyczaj wówczas, kiedy przytrafia nam się coś niezbyt pozytywnego, kiedy spotyka nas jakieś nieszczęście. Cierpimy też wtedy, gdy nie możemy robić tego, na co w danym momencie mamy ochotę.
Gniew to negatywne uczucie, które dopadło każdego z nas nieraz.
Gniew to uczucie towarzyszące nam może nie codziennie – na szczęście! – ale od czasu do czasu nas dopada. Nie bierze się raczej samo z siebie, jak już się gniewamy, to w zasadzie za coś konkretnego. Choć bywa i tak, że nasz gniew nie ma jakiś racjonalnych podstaw, bo możemy strzelić focha tylko dlatego, że do kasy w sklepie była długa kolejka albo że za oknem szaleje burza z piorunami, a my akurat musimy wyjść z domu. Gniew odczuwamy jednak w sytuacjach, gdy ktoś inny da nam się porządne we znaki, gdy powie lub zrobi coś, co sprawi, że wszystko w nas buzuje. Moim zdaniem, od złości gniew odróżnia się jedną rzeczą – o ile złość jest czymś, co nam raczej szybko przechodzi, o tyle gniew jest uczuciem długotrwałym. Czasami trwa całymi latami, ponieważ nie jesteśmy w stanie wybaczyć komuś czegoś i ciągle się na niego gniewamy, a natężenie tego gniewu utrzymuje się na tym samym mniej więcej poziomie. Gniewu nie jest łatwo się pozbyć, czasem bywa absolutnie nieuleczalny i dokucza nam cały czas.
Miłość jest uczuciem bardzo trudnym do zdefiniowania.
O miłości napisano wiele powieści, wierszy, fraszek, na temat miłości powstało całe mnóstwo aforyzmów, przysłów i powiedzeń, nie licząc całkiem poważnych rozpraw naukowych napisanych przez wybitnie mądrych ludzi i specjalistów. Miłość jest uczuciem w zasadzie niemożliwym tudzież bardzo trudnym do zdefiniowania, choć niejeden już próbował tego dokonać. Dla każdego miłość oznacza w sumie coś innego, ale ogólnie rzecz biorąc wszyscy mamy dosyć podobne skojarzenia na jej temat. To nie tylko pociąg fizyczny, choć i bez tego o miłości mówić się raczej nie da. To również przyjaźń, przywiązanie do drugiej osoby, zainteresowanie jej problemami, dzielenie z nią smutków i radości, przemożona chęć przebywania z drugim, bliskim nam człowiekiem cały czas, to wzajemne zaufanie, szczerość. To nie tylko romantyczne kolacje, wzloty i uniesienia, to także od czasu do czasu kłótnie, cisza i milczenie. Miłość jest czymś, czego tak naprawdę trzeba się nauczyć. Nie kocha się kogoś za coś. Tylko za to, że jest.
Nienawidzimy zarówno innych ludzi, jak i pewnych sytuacji.
Nienawiść nie jest uczuciem niestety szlachetnym, ale nie ma chyba człowieka, który choć raz nie doświadczyłby jej na własnej skórze, który choć raz w życiu nie poczułby tego. Nienawiść nie wpływa na nas w żaden sposób konstruktywnie, a wręcz przeciwnie – sprzyja destrukcji. Obdarzamy ją zazwyczaj innych ludzi, którzy w stosunku do nas zachowali się podle, którzy nas skrzywdzili, zrobili nam coś złego, nadepnęli nam porządnie na odcisk. Nienawidzi się za konkretną rzecz. Czasami, ale to już raczej żartobliwie, mówimy, że nienawidzimy pewnych sytuacji – nienawidzimy dźwięku budzika o poranku, nienawidzimy stania w korkach, nienawidzimy kolejek w sklepach, nienawidzimy deszczowej pogody, nienawidzimy słuchać bredni, nienawidzimy ludzkiej głupoty w ogólnym tego słowa znaczeniu, nienawidzimy, gdy coś psuje się wtedy, gdy tego potrzebujemy. Z takimi „nienawiściami” radzimy sobie bez problemu, znacznie gorzej jest z nienawiścią do ludzi. Łatwo nie przechodzi, często mścimy się na takich osobach.